sobota, 2 stycznia 2016

#Insta listopad&grudzień 2015

Jeszcze nie wiem, czy znajdę tyle motywacji, aby publicznie podsumować 2015. Ale wypada zrobić podstawowe rzeczy, jak pokazać Wam skrót z ostatnich dwóch miesięcy na moim Instagramie. Może niektórych to zachęci do obserwowania mojego profilu :) ale dziś sprzęt zrobił mi psikusa, więc będą zdjęcia, które są z listopada i grudnia, ale niekoniecznie były publikowane. Czyli wyjdzie nawet ciekawiej!

Na początku listopada pojechaliśmy do Krakowa. Jak wiecie moja rodzina uwielbia muzykę i wszelkie koncerty, czy festiwale. Tym razem celem naszej wyprawy był koncert Foo Fighters. Mąż z siostrą i znajomymi oglądali występ na żywo, a ja z córką zostałyśmy w łóżkach, ale i tak warto było odwiedzić krakowski stary rynek, czy Wawel.

Niedaleko ulicy Floriańskiej jest fajny sklep z t-shirtami - to jeden z nadruków
Po wycieczce do Krakowa pojechaliśmy odwiedzić Teściową. Wyjazd był super, ale w tym czasie nie działo się dobrze na świecie. W sobotę naszą domową idyllę przerwały wiadomości z tv, o tym co wydarzyło się w Paryżu. Dopiero kilka dni później po tragedii udało mi się dotrzeć pod Amasadę Francji w Warszawie i złożyć cześć ofiarom.

Cała Warszawa składała cześć ofiarom ataków w Paryżu #prayforparis

W listopadzie zaczął działać Campus Warsaw i w ramach spotkań Klubu Przedsiębiorczych Mam udało mi się tam trafić (relacja ze spotkania tutaj). Cieszą mnie bardzo takie idee, jak stwarzanie warunków do rozwoju dla młodych przedsiębiorców, jakimi są startup'y.

Campus Warsaw - miejsce stworzone przez Google, aby wspierać startup'y

Oczywiście nie zabrakło zdjęć widoczków :) uwielbiam oglądać niebo i tym razem nie zabrakło kilku zdjęć z kategorii #skyporn ;)

Ach te odcienie niebieskiego, ach ta linia łącząca wierzchołki budynków!

W listopadzie także udało mi się uczestniczyć w konferencji Sieci Przedsiębiorczych Kobiet dotyczącej zastosowania nowych technologii w biznesie. Wychodząc z imprezy próbowałam ująć piękno architektury budynku, w którym odbywała się konferencja, czyli Muzeum Polin.

Muzeum Polin przyciąga nie tylko miłośników historii, ale także amatorów architektury

W grudniu najważniejszym wydarzeniem, o którym pisałam była oczywiście Blogowigilia. Na Istagramie udało mi się zgarnąć dużo lajków za selfie z odważnym jak dla mnie makijażem :) Ciekawe, kiedy będzie kolejna okazja na sukienkę i modny make up...


W grudniu najważniejsze jednak dla mnie były święta. Nasza córka coraz większa i już pięknie reaguje na choinkę, bombki, a także św. Mikołaja. Świąteczne jedzenie, o dziwo, bardzo jej smakowało, a atmosfera rodzinnych odwiedzin także przypadła do gustu. Oprócz rodziny udało nam się też odwiedzić kilka ciekawych zimowych atrakcji w Warszawie w okresie około świątecznym, czyli iluminacje na Starym Mieście, pokaz świetlny w Wilanowie, czy szopki w kościołach np. Katedry Polowej na ul. Długiej czy Kapucynów na ul. Miodowej. Niestety jak byliśmy przyjrzeć się "żywej" szopce na Długiej, owce ucięły sobie drzemkę i córeczka widziała tylko plecy chrapiących zwierzaków. Wtedy jeszcze nie było takich mrozów, jak dzisiaj i nie wiem, jak zwierzęta radzą sobie przy -10 stopniach, skoro przy temperaturze na plusie już się ukrywały w swojej budce ;)

Żywa szopka przy Katedrze Polowej na ul. Długiej w Warszawie - owce ukryły się wścibskim spojrzeniom
Jak ja lubię przeglądać zdjęcia! Przygotowanie tego krótkiego podsumowania sprawiło mi dużo frajdy. Chyba muszę więcej zdjęć wrzucać na insta i fejsbunia skoro tyle fajnych rzeczy dzieje się dokoła mnie :) 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...