niedziela, 3 stycznia 2016

Blogowy audyt za 2015

Bloga rozpoczęłam prowadzić w lipcu 2014. Na koniec 2014 miałam około 3200 wyświetleń. Mówię o wyświetleniach, bo wtedy i teraz nie ogarniam Google Analytics. Mam problem z szablonem w Bloggerze, albo samym Bloggerem, bo nawet wtyczki z facebookiem nie mogę podłączyć. Tak samo kodu GA w Bloggerze nie mogę zaszyć, bo cały html mi się wali...więc teraz nie wiem, co zlicza mój GA.

W pierwszej połowie 2015 blog był dość zaniedbany i dopiero w lipcu obudziłam się, że chcę, aby blog był jak najlepszy się da. Wtedy założyłam, że cel na 2015 to 10 tysięcy wyświetleń. No i ...udało się! W grudniu trzasnęło 10 tysięcy, a 2015 rok zamknęłam nawet nadwyżką 500 wyświetleń ponad plan :)


W 2014 nie udało mi się w bocznym pasku umieścić wtyczki G+ i facebooka. W tym roku próbowałam dokonać tego kilka razy i efekt jest połowiczny. Mam info z moim profilem z G+, ale wtyczka z facebookiem dalej nie działa. Profil G+ jest mało przydatny w Polsce, bo jest mało aktywnych użytkowników. Wiadomo - większość osób zagląda codziennie na fb i stamtąd mogłoby dowiadywać się o nowych wpisach, a teraz nie jest to takie oczywiste, że mam profil na fb. Dlatego postanowiłam zmienić Bloggera na WP. Niestety nie wprowadziłam tej zmiany w listopadzie i pozostaje mi to zrobić w 2016. Zatem mam już pierwsze noworoczne postanowienie ;)

Odnośnie grafiki to w tym roku jej nie zmieniłam. Skupiłam się na pisaniu i wdrażaniu powolnych zmian w stosunku do mechaniki blogowania. Uznałam, że dotychczasowa estetyka jest na tyle ok, że nie czas teraz ją zmieniać i rozpraszać się. Chciałam skupić się na rzeczach, w których czułam się słaba - systematyczne notki, prowadzenie profilu na fb. Nie wiem, kiedy zdecyduję się na zmianę logo, ale póki co nie czuję takiej potrzeby.

W lipcu jak postanowiłam zająć się znowu blogiem na poważnie, to zaczęłam w sieci szukać pomocy. Bez sprzecznie dalej moim guru pozostała Urszula Phelep i jej blog, a obecnie grupa wsparcia na facebooku. Nie zdecydowałam się na udział w jej kursach. Ale nie spoczęłam też na laurach. Postanowiłam zrobić to moim sposobem, czyli sięgnęłam po książkę ;) (tak, jestem z rodzaju ludzi, którzy bardziej wierzą książkom niż internetom :P starej daty już zaczynam być )
Kupiłam zatem dwie książki Kominka, który teraz jest Jasonem Huntem.


Niestety przeczyłam "Blogera i social media", ale nie wprowadziłam od razu podanych tam jak na tacy wskazówek. Nie stałam się super systematyczna w pisaniu od sierpnia 2014. Dużo podróżowaliśmy, ale ja nic z tego nie opisałam od razu. Nie zrobiłam tysiąca zdjęć, aby mieć chociażby graficzną opowieść z podróży. Dlatego nazwałam siebie "niedzielnym blogerem". Nie miałam większego ciśnienia, ale słodkie chęci :P Zmieniło się to jesienią, kiedy rzeczywiście miałam więcej czasu. 

Teraz jestem w trakcie czytania "Blog" - drugiej z kupionych latem książek Kominka aka Jasona Hunta. Dopiero jestem gdzieś na początku...od jakiś 3 tygodni ;) Nie jest tak, dlatego, że mam problemy z czytaniem,  czy wolnym czasem. Jest to świadoma przerwa. Zatrzymałam się na słowach o charyzmie. Przestałam czytać przed testem na to, czy ma się charyzmę. Kominek/Jason Hunt opisał kilku psycholi, którzy zapisali się na kartach historii - mieli wizję i działali realizując swoje pomysły. Umyślnie przerwałam lekturę, spisałam swoje pomysły i powrócę do książki, jak będę w trakcie ich realizacji. Ostatnie tygodnie poświęciłam na tematy domowe (tak, rodzina przed blogiem ;). Ale powrócę ze dwojoną siłą, żeby nie musieć się przejmować wynikiem testu Kominka. Ważne, że swój własny zdam - wprowadzę w życie moje pomysły i w swoim najbliższym środowisku pokażę, że mam pomysły i potrafię działać :)

Ważne w prowadzeniu bloga obecnie jest także zarządzanie kanałami social media. Ja osobiście jestem na G+, fb, twiterze. Profil na G+ traktuję jedynie jako miesjce, które pomaga w wypozycjonowaniu bloga w Google. Nie wiem, ile wejść generują moje statusy tam. Pewnie kilka osób znajomych dowiaduje się stamtąd o nowych notkach, ale sądzę, że dużego pożytku na szerszą skalę nie ma z G+ w obecnej sytuacji. Twitter lubię i szanuję, ale nie mam tam followersów i nikt w ciągu 2015 mnie nie dodał do swoich znajomych, zatem tam także działam bardziej na zasadzie, że "wypada" i może kiedyś się przyda. Odnośnie profilu na fb, to chyba na początku 2015 miałam jakiś 30 followersów, a na końcu dwa razy tyle. Ani razu nie zainwestowałam ani złotówki w marketing. Dodatkowo sprawę komplikował już na samym początku wspomniany Blogger, który nie pozwala mi na włączenie wtyczki fb. Kolejne postanowienie to 500 fanów w pół roku :) a potem 1500 na koniec 2016. Obiecałam sobie zainwestować w promocję, ale mam nadzieję, że też inne formy marketingu przyniosą efekt i nie będę musiała dużo dopłacać do emerytury Zuckerberga ;)

Jak już pisałam w grudniu 2015 chciałabym wprowadzić relacje video z wydarzeń, aby wprowadzić więcej moich emocji do bloga. Nie wiem, czy powstanie z tego kanał YT, ale na pewno dla mnie będzie to fajne doświadczenie.

Zatem mój audyt odniósł się do statystyk wyświetleń całości bloga, do grafiki, do platformy na której pracuję, a także do kanałów social media, które prowadzę. Jeśli chodzi o najbardziej poczytne notki z 2015 to cieszy mnie, że z TOP5 to cztery są napisane w ciągu ostatnich trzech miesięcy :)
Oto moje TOP5 wpisów cieszących się Waszym największym zainteresowaniem:

Dziękuję Wam za ten rok - za klikanie, czytanie, komentarze :)
Już mamy 2016, więc nie próżnujmy i do roboty z kolejnymi notkami!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...