niedziela, 20 grudnia 2015

Blogowigilia 2015


Wreszcie! tak niestety muszę zacząć - wreszcie dotarłam na mój pierwszy blogowy event. Zawsze miałam pecha, przygody i brak zdrowia. Ale wczoraj pomimo bólu moich pleców i wymiotującego w domu dziecka dotarłam na chwilę do Klubu Capitol, gdzie odbywała się piąta już Blogowigilia! brawo dla mnie! albo bardziej teraz modne: brawo ja ;)

Gratuluję organizatorkom - Ilonie Patro i Ani Samsonowicz - skali imprezy, bo zebrać w jednym miejscu ponad 800 (a może nawet 1000) osób to wyzwanie. Wszyscy, którzy na żywo wrzucali relacje w social media, pisali, że są zadowoleni, więc wyobraźcie sobie, jak tam musi być na miejscu :) Masa pozytywnych ludzi, których łączy wspólna pasja do pisania lub gadania w internetach. To wydarzenie jest także fajne, bo nie ma podziału na lepszych i gorszych blogerów. Aby dostać się na Blog Forum Gdańsk trzeba mieć statystyki i rzesze fanów na społecznościówkach. A tutaj wystarczyło się zarejestrować w odpowiednim czasie (szansa na to była, aż cztery razy - więc sądzę, że bardzo fair zasady). Osobiście zapominałam o zapisach internetowych i z facebooka niektórzy wiedzą, że dopiero udział w konkursie kilka dni przed imprezą zagwarantował mi wejściówkę. Ale jak widzicie, jak ktoś chce to znajdzie sposób, żeby się tam znaleźć :)

#blogowigilia w klubie Capitol
Dla uczestników było przygotowanych kilka atrakcji. Głównie można było dostrzec aktywności przygotowane przez Coca Colę i jej personalizowane puszki. Na puszce mógł znaleźć się dowolny napis, więc każdy umieszczał tam swój nick :) Było dużo miejsc do fotografowania się - ścianka blogowigilii, fotobudka, kącik z mikołajem i jego saniami. Dla fanów video można było nagrać życzenia razem z Allegro. Aby czas nie minął o suchym pysku i pustym żołądku, był ciepły catering, ciastka, a także trzy darmowe alkoholowe bądź nie- drinki. Więc nikt nie mógł wyjść niezadowolony. Coś dla duszy i ucha też się znalazło. Imprezę otworzył mini koncert Stelli Gonet, która jest blogerką, aktywną mamą i jak się okazuje także ma świetny głos. Późniejszą porą było mocniejsze brzmienie zaprezentowane przez rockowy zespół.

Najfajniejszą atrakcją były jednak warsztaty, które prowadziła Kasia Ogórek z TwojeDIY. W małej przestrzeni uczyła jak przybrać gwiazdę betlejemską i każdy odważny uczestnik takową dostawał. Niestety było za mało miejsca, abym się załapała na warsztaty, ale widziałam, jak Kasia pomaga w twórczej pracy blogerom.

Jedyne, co udało mi się wynieść z imprezy to pomadka od Rimmel, która dopełni mój makeup w tym sezonie :) Będę jak z reklamy "get the London Look"!

#londonlookpl Aż mąż był w szoku, że tak odważnie potrafię się pomalować :)
Więcej zdjęć znajdziecie na moim Instagramie :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...