niedziela, 1 listopada 2015

#Insta paździetnik 2015

Polecam Wam robić podsumowania - jest to przyjemne i pożyteczne. Ostatnio słyszałam o akcji, w której wolontariusze pomagają się uczyć dzieciom ze słabymi ocenami. Dzieciaki mają w trakcie czasu nauki wypełniać "indeks osiągnięć", wpisując tam każdą rzecz, której się nauczyły np. dodawać do 20, układ oddechowy płazów itd. Uważam, że jest to świetna sprawa - jako dzieci spisywać indeks osiągnięć, a jako dorosły zrobić podsumowanie miesiąca, aby uzmysłowić sobie, jak wiele zrobiliśmy ostatnio, czego konkretnie się nauczyliśmy. Świadomość własnej wiedzy i osiągnięć buduje wyższą samoocenę, a nie od dziś wiadomo, jak nam do życia potrzebna jest pewność siebie.

1955 czyli 60 lat PKiN

W pobliżu PKiN łatwo poczuć klimat PRL widząc dużego Fiata
Na konkurs chopinowski nie udało mi się zdobyć biletów, więc na WFF
już w przedsprzedaży kupiłam swoje bilety
Jak wyglądał mój ostatni miesiąc? Zaczął się od Warszawskiego Festiwalu Filmowego. Udało mi się obejrzeć jedynie kilka filmów: duński "Mężczyźni i kurczaki", koreański "Alicja w krainie pracusiów" i chiński "Poeta w podróży służbowej". Ciężko było mi usiedzieć w sali kinowej 1,5 godziny i musiałam zweryfikować plany oglądania po 2-3 filmy dziennie. Polecam do obejrzenia pierwszy z mojej listy filmów: "Mężczyźnie i kurczaki". Jest to komedia oparta na historyjce, która na szczęście jeszcze nie może się przydarzyć, ale kto wie, co będzie za kilkanaście lat postępem w nauce i przesuwaniem granic społecznej moralności.

Frendsie w windzie musi być!
Nowe Forum Muzyki, a raczej fragment schodów

W październiku wreszcie odwiedziłam moją przyjaciółkę we Wrocławiu. Udało nam się mieć babski weekend pełen rozmów o wszystkim i niczym, chodzenia codziennymi ścieżkami mojej przyjaciółki, abym zobaczyła te miejsca, o których często rozmawiamy i odwiedzania ciekawych miejsc. W Warszawie zdarza nam się spotykać na rogalika w Charlotte na placu Zbawiciela, więc oczywiście we Wrocławiu też na drugie śniadanie trafiłyśmy na Świętego Antoniego do Charlotty :) Musiałam wreszcie zobaczyć Narodowe Forum Muzyki. Jest piękne na zewnątrz i wewnątrz. Niesamowite jest też to, że budynek jest wbudowany w tkankę miasta, gdyż pod nim znajduje się parking, który jest dostępny dla zwykłych ludzi przez całą dobę. Po zaparkowaniu auta można przejść przez foyer NFM i chłonąć z pięknych widoków architektonicznych. To był dla mnie szokujący widok, kiedy ok.21 widziałam ochroniarzy NFM pilnujących, aby osoby z parkingu się nie zagubiły i weszły na salę koncertową, na której był jazzowy występ Concha Buika. My oprócz doznań muzycznych zadbałyśmy jeszcze o doznania kinematograficzne. Wreszcie udało nam się uzupełnić braki i wybrałyśmy się na film "Performer", który z czystym sumieniem polecam, jako wciągający i poszerzający horyzont postrzegania perfomance i roli artysty. Wieczór spędziłyśmy w naszej kochanej Szajbie, gdzie kilka lat temu obchodziłyśmy wspólnie nowy rok, czyli było trochę sentymentalnie, ale na pewno klimatycznie i fajnie.

Trzeba co jakiś czas doładować się energią, zainspirować do działania

Październik to miesiąc mojego rozwoju. Tak postanowiłam i konsekwentnie wypełniam to przyrzeczenia. Odświeżam język angielski, czytam książki (kryminały i poradniki z rozwoju osobistego) oraz udało mi się wziąć udział w Polish BusinessWoman Congress, o czym pisałam tutaj. Wraz z dbaniem o umysł i ducha w październiku w parze szła troska o kondycję fizyczną. Chwaliłam się, że rozpoczęłam znowu trenować fitness, a na Instagramie pokazałam zdjęcie z komorowskiego lasu (poniżej).

Dawno tyle nie spacerowałam po lesie, co w tym roku! Jest cudownie!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...