piątek, 19 czerwca 2015

Czas na urlop! Czas na Feurtaventure!

W poniedziałek rozpoczęliśmy zasłużony urlop! Nasza trzyosobowa rodzina plus ciocia Małej M (moja szwagierka) polecielismy na Wyspy Kanaryjskie, a konkretnie na Feurtaventure.
Lot trwał ponad pięć godzin, ale było warto. Mieliśmy obawy, że córka źle zniesie lot. Na szczęście nie było tragedii. Było kilkoro takich drepczacych maluchów i dużo miłych i wyrozumiałych współtowarzyszy podróży.
Aklimatyzacja też przebiegła całkiem znosnie. Mała była przez pierwsze dni tak samo marudna jak ja ;) Obie musialysmy przyzwyczaić się do nowego miejsca i zwyczajów.


Jesteśmy na południu wyspy w Jandia. Nasz hotel znajduje się na wzgórzu z widokiem na ocean. To miejsce wybraliśmy ze względu na atrakcje przygotowane specjalnie dla dzieci oraz bliskość do Oasis Park i szkoły kitesurfing &windsurfing.
Póki co nie kąpałam się w oceanie, ale spacerowaliśmy.



Nie przepadam za lezeniem na słońcu, więc mój dzień upływa na zabawie z córką lub chwilach tylko dla mamy, czyli na zajęciach aqua fitness lub lekcjach tańca. Poniżej fotki z salsy i merenge. Ta blada z boku to ja ;)





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...