poniedziałek, 9 marca 2015

Moje plany na wiosnę

Dzisiaj jest pierwszy dzień macowego wyzwania blogowego Uli Phelep. Mamy się pochwalić swoimi planami na wiosnę...Tylko swoją drogą, skąd Ula wiedziała, że ja już zdążyłam coś zaplanować? hehe ;) Pewnie rodzenie się przyrody do życia sprzyja powstawaniu nowych pomysłów na siebie.

Mój strój do treningu #nike buty #reebok
Swoje plany na wiosnę już zaczęłam wdrażać i prezentować tutaj (KLIK lub KLIK).

Od kilku tygodni staram się jak najczęściej przygotowywać posiłki w domu i nie jeść w firmowej kantynie. Chcę w ten sposób świadomie zarządzać moją dietą. Gotując znam dokładnie skład posiłków oraz pochodzenie składników.
Kolejnym ważnym postanowieniem jest więcej ruchu w moim planie tygodniowym. Często chorowałam tej zimy i chcę to zmienić poprzez dietę i sport. Czas zahartować swój organizm na kolejne pory roku. Następnej zimy chcę być fit i nie mieć żadnych nieobecności w pracy spowodowanych choróbskami.
Będę korzystać z mojego prezentu urodzinowego i robić domowe treningi z Ewą Ch :) Dodatkowo czekam na wyższą temperaturę i będę biegać. Najbardziej chciałabym biegać z wózkiem z moją córeczką, ale nie wiem, czy ja dam rady siłowo i technicznie (często kopię wózek idąc, a co dopiero biegnąc!), a ona to polubi (nie lubi spacerów, a co powiedzieć o biegu).

Moja popołudniowa sałatka z rukolą, avokado,
 pomidorem, suszoną żurawiną i słonecznikiem

Moje plany na wiosnę chcę zamienić w nawyki, więc mam nadzieję, że na planowaniu się nie zakończy.
Więcej planów nie mam, aby skupić się na tych małych codziennych krokach.

Już nie mogę się doczekać ładniejszej cery, jędrniejszego ciała, spoko kondycji i tych extra dawek endorfin!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...