wtorek, 5 sierpnia 2014

Z wizytą u Kopernika

... czyli nasz pierwszy raz w Centrum Nauki Kopernik (CNK).

Bilety kupiliśmy w piątek przez internet. Robiliśmy (a raczej Mąż - świetny organizator) rezerwację wieczorem, więc zostały nam do wyboru tylko godziny mocno popołudniowe na sobotę. Pasowało nam to, bo z małym dzieckiem wiadomo, że nie moglibyśmy spędzić tam wielu godzin. Dla tych, którzy wiedzą, że chcą tam być dłużej niż dwie godziny polecam wejść na stronę w piątek rano lub w czwartek i znaleźć lepszą godzinę na odwiedziny CNK.

W sobotę o 17 trafiliśmy przed drzwi centrum. Nie było żadnych kolejek. Wewnątrz przy bramkach bez problemu wymieniliśmy bilety wydrukowane w domu na karty i opaski pozwalające poruszać się po atrakcjach CNK. Ja z wózkiem korzystałam z bocznej bramki przystosowanej do wpuszczania wózków, czy niepełnosprawnych. Od razu znaleźliśmy się przed strefą stworzoną dla najmłodszych, czyli galerią Bzzz!. Jest to ekspozycja stworzona z myślą o dzieciach do lat 6. Są tam organizowane specjalne lekcje, których celem jest stymulowanie dzieci do eksperymentowania, do poznawania świata wszystkimi zmysłami i budzenie w sobie ciekawości i kreatywności.



CNK jest świetnym miejscem, gdzie wspólnie mogą bawić się i uczyć dwa, trzy pokolenia. Młodsi poznają świat, widząc różnego rodzaju "sztuczki" wykorzystujące prawa fizyki, matematyki czy obserwując ciało człowieka na ciekawych eksponatach. Warto iść w takie miejsce, aby rozbudzić w dziecku nie tylko głód wiedzy, ale też aby dziecko nabrało trochę pewności siebie, by samemu chwycić dany eksponat w swoje ręce, nie bać się jak coś nie wyjdzie i spróbować jeszcze raz. Jak na przykład było z robieniem wielkiej bańki mydlanej. 


W CNK każdy znajdzie coś go zainteresuje. Fani "Bajek robotów" Stanisława Lema znajdą przy wejściu jednego z bohaterów opowieści o szalonych twórcach robotów, a także mają szansę  kupna biletów na Teatr Robotyczny


Na piętrze jest galeria świateł, a także ekspozycje dotyczące ciała człowieka. Oto wejście do galerii świateł.




Tutaj jesteśmy przy ekspozycji pokazującej rekordy świata człowiek vs. zwierzęta. Tam biegaliśmy jak gepard, krzyczeliśmy, badaliśmy swój refleks, a nawet wisieliśmy na drążkach niczym orangutany ;)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...