środa, 27 sierpnia 2014

Czekając na TEN moment

Z rana mąż zadał mi pytanie, czy notki tutaj piszę od siebie czy bardziej informacyjnie? 

Dzisiaj w czasie mojego przeglądu blogów natknęłam się na stronę Moniki Lee i obejrzałam ostatni jej wpis, czyli video będące częścią cyklu motywacyjnych poniedziałków z Monicą. Zachęcam do obejrzenia:

Pytania zadane przez męża i Monicę w video spowodowały, że zaczęłam się zastanawiać nad moim momentem życia i misją, którą teraz spełniam. Odpowiedź na pierwsze pytanie dotyczące bloga jest dość smutna, bo piszę informacyjnie. Nie piszę od siebie, bo źle pojmuję kwestię prywatności w sieci. Mylę póki co odkrywanie siebie z niezdrowym ekshibicjonizmem, czy niebezpiecznym przesuwaniem granicy prywatności blogera. Postaram się w notkach pokazać więcej mojej osobowości zamiast robić skrót informacji, które możecie same znaleźć w sieci. 

Monica, mówiąc o różnych etapach w naszym życiu, dotyka tematu niewykorzystanego potencjału. Ta moja blokada w pisaniu powoduje, że jeszcze nie jestem prawdziwym blogerem. W pisaniu bloga nie chodzi o dyplomację, a właśnie o tę subiektywność, która stanowi o różnorodności. Po to ludzie czytają innych zwykłych ludzi, nie żeby słuchać narzucanych opinii, ale po to aby przekonać się, że istnieje wiele małych prawd i historii.

Czekam na mój moment, kiedy blokada w pisaniu zniknie. Nie jest to czekanie bezczynne, bo będę dalej pisała, walcząc z moim zacięciem kronikarskim na rzecz bardziej ludzkiego przekazu ;)

A jakie są Wasze blokady w życiu? czy popieracie słowa Moniki, że każdą blokadę można pokonać poprzez wiarę w siebie?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...