sobota, 30 sierpnia 2014

Dbając o figurę i dobre samopoczucie

www.matkapolka.com.pl
Po urodzeniu dziecka przez kilka miesięcy jedynym i największym wysiłkiem fizycznym była dla mnie opieka nad dzieckiem, w tym wszelkie podnoszenie bobasa, schylanie się, kucanie, czy bujanie do snu. Na początku to wystarczało do utrzymania swojego ciała w miarę dobrej kondycji. Przynajmniej mi się tak wydawało. Karmienie piersią i noszenie bobasa wydawało się świetną receptą na jedzenie w dowolnych ilościach słodyczy i kilku obiadów ;) Niestety po pół roku takiej rozpusty żywieniowej zaczęło się lato i zorientowałam się, że jednak moje ciało jest zaniedbane. W ciąży nie dość, że nie przytyłam to jeszcze pozbyłam się cellulitu dzięki zdrowej diecie.  A pół roku po narodzinach Małej ważę tyle co kilka lat temu i znowu na udach pojawiła się pomarańczowa skórka.

Na szczęście już wiem, jak powrócić do formy.

środa, 27 sierpnia 2014

Czekając na TEN moment

Z rana mąż zadał mi pytanie, czy notki tutaj piszę od siebie czy bardziej informacyjnie? 

Dzisiaj w czasie mojego przeglądu blogów natknęłam się na stronę Moniki Lee i obejrzałam ostatni jej wpis, czyli video będące częścią cyklu motywacyjnych poniedziałków z Monicą. Zachęcam do obejrzenia:

Pytania zadane przez męża i Monicę w video spowodowały, że zaczęłam się zastanawiać nad moim momentem życia i misją, którą teraz spełniam. Odpowiedź na pierwsze pytanie dotyczące bloga jest dość smutna, bo piszę informacyjnie. Nie piszę od siebie, bo źle pojmuję kwestię prywatności w sieci. Mylę póki co odkrywanie siebie z niezdrowym ekshibicjonizmem, czy niebezpiecznym przesuwaniem granicy prywatności blogera. Postaram się w notkach pokazać więcej mojej osobowości zamiast robić skrót informacji, które możecie same znaleźć w sieci. 

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

A gdy zabraknie morza...

Kończą się wakacje, którą większość z Was pewnie spędziła nad wodą. Była tak piękna pogoda, że nie wyobrażam sobie, że jeśli ktoś mógł to nie skorzystał i nie spędził miłych chwil na wygrzewaniu kości w słońcu oraz kąpieli w morzu, jeziorze, czy odkrytym basenie.
Niestety wszystko, co dobre, szybko się kończy. Czas wrócić do rzeczywistości. Ale żeby nie była ona znowu taka szara i nudna, to możecie się wybrać na Warszawiankę. Jest to kompleks wodny, na który składa się: basen olimpijski (czyli ma tory długości 50m), basen rekreacyjny, brodzik dla małych dzieci, zjeżdżalnie, jacuzzi, basen zewnętrzny. Jest także część poświęcona odnowie biologicznej, gdzie m.in. można skorzystać z masażu, biczów wodnych, czy sauny.



sobota, 23 sierpnia 2014

Spotkajmy się! Świętujmy Międzynarodowy Dzień Blogera

Już w najbliższą sobotę 30 sierpnia nadarzy się doskonała okazja, aby spotkać się  na żywo. W przyszły weekend w Warszawie odbędzie się BlogAir - piknik blogerów i ich przyjaciół. Pamiętacie, jak w ramach wyzwania Uli wspomniałam o miejscu "Miasto i ogród"? Świetnie się składa, bo piknik blogerów będzie się właśnie tam odbywał. Wydarzenie organizuje Ilona Patro oraz Blox.pl z okazji Międzynarodowego Święta Blogera. Wstęp jest bezpłatny, jedynie należy wypełnić formularz (o tutaj-> http://blogair.evenea.pl/) aby organizatorzy mogli się przygotować na odpowiednią ilość uczestników eventu.

Photo by Krystyna Sarnacka

piątek, 22 sierpnia 2014

Skontaktuj się ze mną

Witajcie,

dziś w ramach ostatniego zadania sierpniowego wyzwania Uli stworzyłam swojego "profesjonalnego" e-maila. Oto mój nowy adres:

warszamamka@onet.pl


środa, 20 sierpnia 2014

There is no spoon, czyli ulubiony cytat

Nie mam ulubionych cytatów z książek, czy złotych myśli sławnych ludzi. Raczej coś mnie zainteresuje, pomyślę o tym krótko, zapamiętam sedno i potem zapominam, jak dokładnie brzmiał cytat i kto mądry to powiedział. Więc dzisiejszy wpis będzie z przymrużeniem oka. Poniżej filmik z Matrixa z trochę filozofującym stwierdzeniem "There is no spoon", który lubię cytować w chwilach jak uważam, że świat wokół mnie zwariował i jest jednym wielkim matrixem.


Drugi filmik jest na poprawę humoru, pochodzi z filmu "Gdzie jest Nemo" i jest to fantastyczna scena z zapominalską rybką Dory i tu jest kilka fajnych haseł:
- "Just keep swimming"
- "Hey concious, am I dead?"
- "Good feeling's gone"


Notka jest oczywiście elementem sierpniowego wyzwania Uli :)

wtorek, 19 sierpnia 2014

Gdzie chciałabym być w życiu za 5 lat

W ramach kolejnego zadania od Uli Phelep dziś należy się zastanowić, gdzie chciałabym być w życiu za 5 lat. Jest to ciekawie skonstruowane pytanie, bo dotyczy sytuacji życiowej. Czyli mogę pomyśleć o miejscu, o tym kim będę, w jakim towarzystwie, co będę robiła. Zatem...

Oto, co chciałabym, aby mnie spotkało za 5 lat:
  • miejsce: Warszawa lub inne duże miasto, w którym można się rozwijać na 1000 sposobów
  • co będę robiła: rozwinę moje teraźniejsze talenty oraz umiejętności zawodowe
  • kim będę: dobrą i szczęśliwą mamą i żoną oraz spełnionym człowiekiem
  • moi towarzysze: moja rodzina z mężem na czele oraz ci sami przyjaciele przez lata
Ja z Małą przy warszawskim Barbakanie

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

"To Do", czyli lista małych wyzwań


Dziś rozpoczęło się kolejne wyzwanie blogowe Uli Phelep :) Pierwsze zadanie stanowi stworzenie listy rzeczy, które się zrobi do końca miesiąca.

Moja lista rzeczy, które zrobię do końca miesiąca:
  • zadbam o moje dwa blogi - o tutejszą Warszamamkę, także o http://inwestowaniewsztuke.blogspot.com/
  • będę robić więcej zdjęć - więcej zdjęć do domowych albumów, a także więcej aktywności na Instagramie
  • przeczytam do końca książkę o państwie podziemnym Jana Karskiego
  • dotrę do 2 nowych miejsc na mapie Warszawy, w których jeszcze nie byłam
  • skompletuję garderobę Małej na jesień (to zadanie dziś wykonałam w 80% ;)
  • sporządzę plan imprezy z okazji chrztu Małej - zbiorę inspiracje wystroju i menu
  • będę okazywać więcej czułości i zachowam więcej spokoju dla moich bliskich

Miasto i ogród - tu chciałabym trafić w ciągu najbliższych 2 tygodni

Minirelacja z Parady Wojskowej

W piątek w ramach obchodów Święta Wojska Polskiego w centrum Warszawy odbyła się parada wojskowa. Miała to być największa w historii naszego kraju tego typu impreza. Wojsko prezentowało swoje siły militarne: żołnierzy, broń, maszyny. W czasie wydarzenia zostały pokazane eksponaty ze zbiorów muzealnych, jak i maszyny obecnie wykorzystywane przez wojsko.

My oglądaliśmy paradę stojąc pomiędzy placem Na Rozdrożu, a Kancelarią Premiera. Przybyliśmy na miejsce po 12 i już wtedy nie można było zająć dobrych miejsc do obserwowania. Zdarzali się mili ludzie, którzy przepuszczali nieswoje dzieci, aby stały przy barierkach :) Poniżej zdjęcia zrobione przez męża, który bohatersko stał w tłumie i próbował coś zdokumentować, abym z córką wiedziała, co było prezentowane w czasie parady. My stałyśmy z boku, żeby uniknąć ścisku, czy przypadkowego popchnięcia, zdeptania.

Mali chłopcy razem z ojcami podziwiali czołgi stojące na Al.Ujazdowskich


poniedziałek, 11 sierpnia 2014

#SocialMama - nowe blogi do poczytania


Ostatnio przez to, że okres ogórkowy panuje nawet w sieci, to poszerzam swoją listę blogów, do których zaglądam. Oprócz tych podstawowych, o których wspominałam tutaj, zaglądam także do:
- http://www.senmai.pl/ - efekt udziału w wyzwaniu Uli Phelep :)
- http://wikimaksimy.blogspot.com/ - przygotowałam sałatkę z melonem wg znalezionego tam przepisu
- http://mamanaszpilkach.pl/ - piękna mama pisząca na różne tematy
- http://www.nishka.pl/ - klasyk parentingowy, który ja dopiero poznaję ;)



wtorek, 5 sierpnia 2014

Z wizytą u Kopernika

... czyli nasz pierwszy raz w Centrum Nauki Kopernik (CNK).

Bilety kupiliśmy w piątek przez internet. Robiliśmy (a raczej Mąż - świetny organizator) rezerwację wieczorem, więc zostały nam do wyboru tylko godziny mocno popołudniowe na sobotę. Pasowało nam to, bo z małym dzieckiem wiadomo, że nie moglibyśmy spędzić tam wielu godzin. Dla tych, którzy wiedzą, że chcą tam być dłużej niż dwie godziny polecam wejść na stronę w piątek rano lub w czwartek i znaleźć lepszą godzinę na odwiedziny CNK.

W sobotę o 17 trafiliśmy przed drzwi centrum. Nie było żadnych kolejek. Wewnątrz przy bramkach bez problemu wymieniliśmy bilety wydrukowane w domu na karty i opaski pozwalające poruszać się po atrakcjach CNK. Ja z wózkiem korzystałam z bocznej bramki przystosowanej do wpuszczania wózków, czy niepełnosprawnych. Od razu znaleźliśmy się przed strefą stworzoną dla najmłodszych, czyli galerią Bzzz!. Jest to ekspozycja stworzona z myślą o dzieciach do lat 6. Są tam organizowane specjalne lekcje, których celem jest stymulowanie dzieci do eksperymentowania, do poznawania świata wszystkimi zmysłami i budzenie w sobie ciekawości i kreatywności.



CNK jest świetnym miejscem, gdzie wspólnie mogą bawić się i uczyć dwa, trzy pokolenia. Młodsi poznają świat, widząc różnego rodzaju "sztuczki" wykorzystujące prawa fizyki, matematyki czy obserwując ciało człowieka na ciekawych eksponatach. Warto iść w takie miejsce, aby rozbudzić w dziecku nie tylko głód wiedzy, ale też aby dziecko nabrało trochę pewności siebie, by samemu chwycić dany eksponat w swoje ręce, nie bać się jak coś nie wyjdzie i spróbować jeszcze raz. Jak na przykład było z robieniem wielkiej bańki mydlanej. 


W CNK każdy znajdzie coś go zainteresuje. Fani "Bajek robotów" Stanisława Lema znajdą przy wejściu jednego z bohaterów opowieści o szalonych twórcach robotów, a także mają szansę  kupna biletów na Teatr Robotyczny


Na piętrze jest galeria świateł, a także ekspozycje dotyczące ciała człowieka. Oto wejście do galerii świateł.




Tutaj jesteśmy przy ekspozycji pokazującej rekordy świata człowiek vs. zwierzęta. Tam biegaliśmy jak gepard, krzyczeliśmy, badaliśmy swój refleks, a nawet wisieliśmy na drążkach niczym orangutany ;)


piątek, 1 sierpnia 2014

#Insta lipiec 2014

W ostatnim miesiącu byłam mało aktywna na Instagramie. Działo się dużo, ale częściej używałam aparatu fotograficznego lub przeciwnie nie uwieczniałam niektórych chwil, a uczestniczyłam w nich próbując je dobrze zapamiętać np. wizyta w aquaparku Warszawianka.

Postaram się więcej korzystać z Insta w przyszłych miesiącach. Poniżej moja nowa koszulka oraz latergramy z naszej wyprawy do Poznania.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...